środa, 5 lutego 2014

Mów szeptem, jeśli mówisz o miłości...

         Walentynki to coroczne święto zakochanych. Wraz z początkiem lutego, sklepowe witryny zaczynają "krzyczeć" na nas w serduszkowym szale... Można się złościć, można ignorować, uznać za kiczowate święto, a nawet unieść się honorem, bo przecież kochać należy każdego dnia... Niemniej jednak dlaczego nie podjąć wyzwania, przestać narzekać i z uśmiechem przyjąć kolejny dzień życzliwości!
         Z pewnością zastanawiacie się, dlaczego poruszamy ten temat? Otóż w naszej bibliotece znajdziecie mnóstwo książek poświęconych tematyce miłosnej. Przyznajcie się, czy jest ktoś, kto nie czytał romansu? No właśnie... Uwierzcie nam, nie ma powodu do wstydu! Przecież dawniej romansem nazywano powieść (fr. roman - powieść). Romans to nic innego, jak utwór literacki, "obfitujący w zawikłania sytuacyjne, intrygi, nieprawdopodobne zdarzenia i zbiegi okoliczności, mający najczęściej charakter awanturniczo-erotyczny." Dziś zastąpiono ten termin innym, dość ambiwalentnym. Mowa tu o pojęciu "literatura kobieca". Dla jednych przyznanie takiej etykiety jest ujmujące dla tekstu, inni - wręcz przeciwnie, uznają taką literaturę za wiarygodną. Nie sposób nie zauważyć, iż mamy do czynienia z pewnym stereotypem, z którym muszą się zmierzyć współczesne pisarki. 
          Jedno jest pewne, aby podjąć dyskusję i "wyrobić" sobie zdanie na ten temat, należy po prostu CZYTAĆ! Dlatego z myślą o naszych czytelnikach, Trzynastka przygotowała wystawę książek z gatunku "ku pokrzepieniu serc". Nie pozostaje Wam nic innego, jak czytać, czytać i jeszcze raz czytać :).

         (lit.: Słownik terminów literackich, pod red. J. Sławińskiego, Wrocław 1988.)






Prześlij komentarz